poniedziałek, 3 marca 2014

~ Z pasji się nie rezygnuje (3) ~

Gdy wybiła osiemnasta usłyszałam dźwięk silnika pojazdu Bartka. Szybko założyłam kurtkę i buty i wyszłam z domy. Tanecznym krokiem podeszłam do chłopaka i zagadałam:
- Mogę wiedzieć gdzie mnie zabierasz??
- A gdzie byś chciała jechać? - odpowiedział pytaniem na pytanie. Nagle w mojej głowie pojawiła się wiele myśli. Przypomniałam siebie dzień wypadku i wczorajsze rozmyślania. Mam postanowienie i chcę je spełnić, więc pewna siebie wybrałam miejsce wyjazdu.
- Stary tor wyścigowy - chłopak słysząc moje słowa zrobił wielkie oczy i powiedział:
- Nie ma mowy. Przecież sama mówiłaś, że nie chcesz do tego wracać.
- Jestem tego pewna. Bartek proszę ci ę pojedźmy tam. - usłyszałam ciche westchnięcie chłopaka.
- Mógłbym wiedzieć dlaczego chcesz tam jechać??
- Postanowiłam, że wrócę i zapomnę o Michale, chociaż jest to niewykonywalne.
- Dobrze, ale pamiętaj jedno: od wypadku wiele się zmieniło i jest nowy szef.
- Który to?
- Nie znasz go.
- To poznam, a teraz jedziemy. - podał mi kask. Bez zastanowienia wyjęłam mu kluczyki i wsiadłam na pojazd.
- Ja kieruję. - zasiałam się i odpaliłam motocykl. Poczułam, że Bartek mnie przytula.
- Tylko pamiętaj czego cię uczyliśmy - szepnął i ruszyłam. Poczułam się tak jak dawniej. Odgłos silnika mnie uspokajał, był dla moich uszu jak muzyka. Chciałam aby ta chwila trwała wiecznie. Jechaliśmy coraz szybciej. Drzewa były już rozmazane. Spojrzałam na licznik 200 km/h . Właśnie tego mi brakowało - szybkiej jazdy. Nawet nie zauważyłam kiedy dojechaliśmy na miejsce, Na szczęście było tu pusto.
- Chcę wrócić - zaczynam - Nie umiem żyć bez jazdy, Potrzebowałam czasu aby to zrozumieć..
- Mówiłem ci, że nie wytrzymasz bez motocykli - śmieje się chłopak - Musisz mieć motocykl. Masz coś na oku??
- Niestety mnie. Może ty coś masz?? - zapytałam z nadzieją
- Mam coś idealnego dla ciebie. Czy Czarna Bestia powraca w pełni wraz ze swoimi ulubionymi zajęciami?
- Jak na razie nie, ale później tak. - odpowiedziałam bez namysłu - Wracajmy już, a jutro po szkole pokarzesz mi co dla mnie wybrałeś
- Dobrze - odpowiedział. Gdy zrobiliśmy pierwszy krok dobiegł do nas dźwięk silników - Kurczę. Myślałem, że dzisiaj ich nie będzie. - powiedział sam do siebie - Sorry mała, ale będziemy mieli towarzystwo- po tych słowach spojrzał na jadące w naszą stronę trzy motocykle. Pojazd jadący na czele był czarno czerwony a dwa inne miały kolor biały i zielony. Motocykle zatrzymały się koło nas, a ich właściciele ruszyli w naszą stronę zdejmując po drodze kaski. Spojrzałam na każdego po kolei i zamarłam gdy zobaczyłam kierowcę czarnego pojazdu. Był nim ten idiota Kamil.
- Bartek natychmast zawież mnie to domu - warknęłam, a chłopak spojrzał się na mnie ze zdziwieniem
- Znasz go? - zapytał. Zatkało mnie. Mam powiedzieć mu wszystko, czy pominąć temat?
- Opowiem ci w domu, tylko mnie tam zawież. - odpowiedziałam
- Czyli go nie lubisz - zaśmiał się. Spojrzałam w stronę idących do nas chłopaków. Byli zbyt blisko na to abym uciekła. Westchnęłam i odwróciłam się do nich przodem. Gdy chłpoak mnie zobaczył uśmiechnął się chamso i zaczął się śmać.
- Cześć Bartek. Kogo ja tu widzę - zwrócił cię do mnie. Te cztery słowa bardzo mnie wkurzyły.
- Na pewno nie mnie - syknęłam, Przypomniało mi się że mam w kieszeni kluczyki do pojazdu Bartka. Odwróciła się do nich i ruszyłam w stronę motocyklu. Gdy chciałam na niego wejść ktoś mnie pociągnął i odwrócił do siebie. Spojrzałam na twarz tej osoby i odruchowo ją od siebie odepchnęłam. Był o nie kto inny jak Kamil. Widząc moją reakcję chłopak podszedł bliżej mnie.
-  Może trochę grzeczniej mała - słysząc to prychnęłam.  Nie zamierzałam z nim rozmawiać więc milczałam i patrzyłam mu w oczy które mnie zahipnotyzowały.

______________________________________________________________

Ta dam !!!!!! Mam nadzieję że się wam podoba. ~ Antek :3

1 komentarz: