2 lata później
Siedziałam jak zwykle nad jeziorkiem i wpatrywałam się w taflę wody. Rozmyślałam
nad swoim życiem. Przez ostatnie dwa lata bardzo się zmieniłam. Kiedyś zawsze
chodziłam uśmiechnięta, lecz teraz uśmiecham się rzadko. Codziennie w nocy
dręczą mnie koszmary z wspomnieniami z Wielkiego Wyścigu. Chciałabym cofnąć
czas lecz nie mogę... Rozejrzałam się dookoła. Gdzie nie spojrzeć było zielono,
tylko jedno drzewo nie miało liści. Podeszłam do niego i zaczęłam mu się
przyglądać. Było dokładnie takie jak ja: smutne, nudne i cierpiące. Nagłe coś
przykuło moją uwagę. Na gałęzi drzewa znajdował się jeden mały zielony listeczek.
Od paru lat drzewo nie miało ani jednego lista, lecz teraz to się zmieniło.
Znów usiadłam nad jeziorkiem i rozejrzałam się dookoła. Lato to piękna pora
roku. Wszędzie widać wesołe rodziny. Spojrzałam na mój stan z innej strony.
Siedząc i rozpaczając nie pomogę sobie ani innym. Postanowiłam zrobić tak jak
prosił Michał. Zapomnieć, że żył taki ktoś jak on i zacząć się cieszyć z życia.
Uśmiechnęłam się do siebie i wesoła ruszyłam w stronę domu. Po drodze
uśmiechałam się do wszystkich przechodniów. W dość szybkim tempie dotarłam do
domu i otworzyłam drzwi. Jak zwykle panowała tu zupełna cisza. Tak to jest gdy
rodzice są szefami w ważnej firmie, a rodzeństwo często nocuje u koleżanek lub kolegów. Dopiero teraz spostrzegłam, że jestem
zmęczona. Szybko się umyłam i przebrałam w pidżamę. Weszłam jeszcze na
facebook'a, lecz nie było tam nic ciekawego. Odłożyłam laptopa i poszłam spać.
Jutro zaczyna się ostatni tydzień szkoły przed wakacjami.
_________________________________________________
Mam nadzieję, że się podoba. Na początku
będzie trochę nudne, lecz później akcja się rozkręci. Jeśli przeczytałeś proszę
zostaw komentarz. Dla ciebie to tylko chwila, a dla mnie to motywacja do
dalszej pracy. ~Antek :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz